„Ile się można dawać w tym syfie paplać” – Zillman nie wytrzymała. W końcu przerwała milczenie!

Burza po półfinale „Tańca z Gwiazdami”

Choć nie dotarła do finału, udział Katarzyny Zillmann i Janji Lesar w programie wzbudzał ogromne zainteresowanie. Ich odpadnięcie w półfinale było dla wielu szokiem – nie tylko dla widzów, ale też samej zawodniczki. Jednak prawdziwa medialna burza rozpętała się dopiero po zakończeniu show.

W sieci pojawiły się doniesienia o rozstaniu Zillmann z partnerką, Julią Walczak, a emocje podsyciły fotografie przedstawiające pocałunek Zillmann i Janji Lesar tuż po finale. Internauci natychmiast zaczęli snuć spekulacje. Kilka dni później Julia Walczak również opublikowała własne oświadczenie, co tylko dolało oliwy do ognia.

„Skala sytuacji sięga absurdu” – zapowiada Zillmann

Po kilku dniach milczenia, Katarzyna Zillmann w końcu zdecydowała się przemówić. W wymownej wiadomości opublikowanej w social mediach zaznaczyła, że nie zamierza dłużej biernie przyglądać się narastającej fali komentarzy i plotek:

Muszę zrobić jakiegoś posta do wieczora, bo już serio, ile się można dawać w tym syfie paplać. Z jednej strony mam ochotę walnąć coś wyniosłego z przesłaniem, a z drugiej strony mam ochotę zrobić skecz, bo skala sytuacji sięga trochę absurdu, co by nie patrzeć – ogłosiła Katarzyna Zillmann.

W swoim wpisie Zillmann zapowiedziała, że niebawem opublikuje oficjalne oświadczenie. Zdecydowała się przerwać milczenie po fali plotek i domysłów, jakie pojawiły się w przestrzeni publicznej po finale programu. Wpis ten pokazuje, że wioślarka nie tylko ma dystans do całej sytuacji, ale również świadomość absurdu, w jaki przerodziła się medialna narracja wokół jej życia prywatnego.

Na ten moment nie wiadomo, w jakiej formie pojawi się zapowiadane oświadczenie. Czy będzie to poważny komunikat, czy może żartobliwa odpowiedź na całą medialną histerię? Jedno jest pewne – Zillmann nie chce dłużej być bierną obserwatorką.

Fani z niecierpliwością czekają na jej ruch. Czy rozwieje wszystkie wątpliwości? A może dola kolejne paliwo do medialnego ognia?

Źródło zdjęć: KAPiF