Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Już podczas castingu zwrócił uwagę jurorów nie tylko wyglądem, ale też dojrzałością emocjonalną. Joanna Krupa stanęła za nim murem, a Michał Piróg dał mu drugą szansę, przywracając go do programu. Dziś zwycięzca „Top Model” udowadnia, że można się podnieść, nawet z największego upadku.
Choć świat mody nie był Michałowi obcy już przed udziałem w programie, dopiero udział w „Top Model” pozwolił mu rozwinąć skrzydła i zyskać rozpoznawalność. Jednak droga, którą przeszedł, była pełna ciemnych zakrętów.
W programie Kot bez oporu wracał do przeszłości, otwierając się przed kamerami. Mówił wprost o uzależnieniach, które przez lata wyniszczały jego życie.
Kiedyś było niezdrowo, było tak, że swoje emocje zapijałem albo urządzałem w nosie zimowe igrzyska. Myślałem, że jest fajnie, bo się pobawiłem w weekend. – wyznał.
Zanim pojawił się na ekranach telewidzów, Michał musiał zmierzyć się z własnymi demonami. Jak sam opowiadał, przez długi czas pogrążał się w toksycznych schematach, tracąc pracę, związki i kolejne szanse.
Później, zanim doszedłem do siebie, już była środa, a w czwartek już się nakręcałem na piątek i jeszcze sobie musiałem dokopać dół, jeszcze niżej zejść, potracić jedną pracę, drugą pracę, dziewczyny, miłości i tak mi leciały lata– mówił szczerze.
Moment przełomowy przyszedł niespodziewanie.
Nie spałem trzy doby i przestraszyłem się, że za chwilę zejdę – wspominał poruszająco.
Kot, oprócz pasji do mody, rozwijał również swoje drugie hobby – taniec. W najtrudniejszych chwilach mógł liczyć na wsparcie bliskich, którzy nie opuścili go nawet wtedy, gdy sam siebie nie poznawał. Szczególne znaczenie ma dla niego tatuaż z modlitwą Anonimowych Alkoholików – symbol jego walki o trzeźwość i stabilizację.
Dziś Michał stawia na zdrowy styl życia. Otwiera się na rozmowy o przeszłości i dzieli swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych.
Co lepszego jest w bawieniu się na trzeźwo? W zasadzie wszystko! Po pierwsze, pamiętasz cały wieczór. Zapamiętujesz uśmiechy bliskich ci ludzi, zapamiętujesz radość w oczach, kiedy tańczą do ulubionej muzyki. (…) Najlepsze jest to, że te prawdziwe emocje zostają z tobą jeszcze długo po pamiętnym wieczorze. (…) Zachęcam, do niczego nie namawiam – pisze, dodając, że nie moralizuje, a jedynie dzieli się doświadczeniem.
Jeśli ty lub ktoś ci bliski zmaga się z uzależnieniem, skontaktuj się z pomocą specjalistów:
Źródło zdjęć: KAPiF