Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie przygotowuje się do największej inwestycji w swojej historii – budowy w pełni funkcjonalnego zaplecza podziemnego. Projekt zakłada stworzenie placówki, która poradzi sobie w razie wojny, ataku terrorystycznego, katastrofy naturalnej czy blackoutu. Budowla ma być odporna na zniszczenia oraz w pełni samowystarczalna, nawet bez dostępu do prądu czy łączności.
Nie tylko Lublin przygotowuje się na najgorsze. W innych miastach Polski wschodniej szpitale już dziś składają wnioski o specjalistyczne wyposażenie awaryjne: agregaty prądotwórcze, respiratory, mobilne zestawy do diagnostyki czy oświetlenie operacyjne do użytku w podziemnych warunkach.
To wszystko elementy rządowego Programu ochrony ludności i obrony cywilnej, który ma na celu stworzenie sieci obiektów medycznych zdolnych do funkcjonowania w czasie wojny i kryzysu. Budowane będą m.in. oddziały chirurgiczne, intensywnej terapii oraz ratownictwa medycznego, ulokowane pod powierzchnią ziemi, w odpowiednio zabezpieczonych strukturach.
Według nieoficjalnych źródeł, najwyższe ryzyko eskalacji konfliktu z Ukrainy na teren NATO przypada na lata 2025–2027. To właśnie dlatego projekt budowy szpitali podziemnych jest realizowany w trybie pilnym. Koordynacją zajmują się resorty zdrowia, obrony i spraw wewnętrznych, które spotykają się regularnie, by monitorować postęp prac.
W Hrubieszowie, tuż przy granicy z Ukrainą, szpital ma powstać w miejscu dawnego składu opału. Problemem jest brak zapewnionego finansowania, mimo strategicznego położenia. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Białymstoku, gdzie powstaje nowoczesne Centrum Onkologii z zabezpieczeniami na wypadek zagrożenia. Koszt inwestycji to miliard złotych, a ukończenie planowane jest na 2029 rok.
Przez lata ochrona ludności w Polsce istniała głównie na papierze – przypominano sobie o niej z okazji rocznic lub ćwiczeń. Dziś jednak rząd realnie inwestuje miliardy, by zapewnić Polakom bezpieczeństwo w razie najgorszych scenariuszy. Podziemne sale operacyjne, niezależne źródła zasilania czy odporność na ataki – to elementy, które mogą ratować życie nie tylko w czasie wojny, ale też przy awariach przemysłowych, katastrofach budowlanych czy klęskach żywiołowych.
Źródło zdjęć: Canva