Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Związek Kaczorowskiej i Rogacewicza oficjalnie ujrzał światło dzienne podczas jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Już w pierwszym odcinku para zaskoczyła widzów czułym pocałunkiem na żywo, po bezpośrednim pytaniu prowadzącej, Pauliny Sykut-Jeżyny, o ich relację. Nie trzeba było więcej – publiczność i media z miejsca podchwyciły temat.
ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Kaczorowska odchodzi! Wydała emocjonalne oświadczenie!
W kolejnych tygodniach, na parkiecie nie brakowało intymnych gestów, a emocje w internecie rosły z odcinka na odcinek. Niektórzy widzowie byli zachwyceni chemią między nimi, inni zarzucali im zbytnią ostentacyjność.
Choć Maciej Pela odciął się od medialnych doniesień, trudno było mu całkowicie zignorować obecność swojej byłej partnerki w mediach. W rozmowie na łamach podcastu „Galaktyka Plotek” zdradził, że choć nie oglądał „Tańca z Gwiazdami”, trafiały do niego fragmenty występów Agnieszki i Marcina – głównie za sprawą krótkich nagrań, które pojawiały się w mediach społecznościowych.
Zapytany o swoją opinię, zachował klasę i dystans:
To nie jest moja sprawa. To jest ich życie, ich związek i trzymam kciuki. To jest ich sprawa, niech jakby robią tak, jak chcą – powiedział szczerze.
Pela podkreślił, że nie zna Marcina Rogacewicza osobiście, więc nie czuje się upoważniony do oceny jego osoby. Gdy zapytano go, czy rozmawia z córkami na temat nowego partnera ich mamy, odpowiedział krótko:
Nie znam tego człowieka więc jakby nie daję sobie prawa do rozmawiania na temat ludzi, których nie znam
Pela zamiast publicznie oceniać nowy związek byłej żony, wybrał spokój i szacunek. Tym samym pokazał, że rozstanie nie musi oznaczać wrogości, a wspólne dzieci – choćby nie mówiło się o nowym partnerze – zawsze powinny być priorytetem.
Źródło zdjęć: KAPiF