Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Ostatni odcinek programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” wzbudził wyjątkowo silne emocje, zarówno u widzów, jak i samych uczestników. To, co wydarzyło się na ekranie, nie przeszło bez echa, a internet natychmiast zalała fala komentarzy. Powodem nie była jedynie zaskakująca decyzja Macieja o rezygnacji z dalszego udziału w show, ale przede wszystkim ostry konflikt pomiędzy Kają a Krystianem, który wstrząsnął opinią publiczną.
Już od początku relacja Krystiana i Kai budziła wątpliwości. On – wycofany, cichy, zachowawczy. Ona – bezpośrednia, pewna siebie i stanowcza. Choć różnice charakterów mogłyby się uzupełniać, tym razem stały się zarzewiem napięć, które w najnowszym odcinku eksplodowały z pełną mocą.
Krystian, który dotychczas wydawał się stonowany, nagle nie wytrzymał ciśnienia. W trakcie rozmowy z Kają podnosił głos, przerywał jej wypowiedzi i nie pozostawiał złudzeń – nie widzi szans na dalszy związek.
Spokojnie, spokojnie. Ty mnie nie uspokajaj, bo ty mnie od początku uspokajasz i poprawiasz. A ja siebie nie dam tak traktować i tyle! Nie jestem żadnym pachołem, rozumiesz? I nie będziesz mnie przestawiać z kąta w kąt, bo tak robisz. I się nie dogadamy.
Widzowie byli w szoku, słuchając jak Krystian zarzuca Kai trudny charakter i wysokie ego, jednocześnie podkreślając, że to nie on ma problem ze sobą.
Dziewczyno, popracuj nad sobą, bo masz strasznie ciężki charakter! Masz takie wysokie ego!
Reakcja internautów była natychmiastowa i druzgocąca. Pod oficjalnymi postami programu pojawiły się setki komentarzy krytykujących zachowanie Krystiana, od zarzutów o brak szacunku, po określenia w stylu „toksyczny”, „prostacki”, „agresywny”.
ZOBACZ TAKŻE: „Prostak jakich mało” – Widzowie w szoku po awanturze w „ŚOPW”! Krystian ostro skrytykowany
W obliczu narastającej krytyki i hejtu, Krystian zdecydował się zabrać głos w rozmowie z „Faktem”. Twierdzi, że telewizja nie pokazała całej prawdy, a jego zachowanie zostało wyrwane z kontekstu.
Ludzie komentują to, co widzą i nie została pokazana cała prawda, dlaczego tak się zachowałem i ogólnie uważam, że nie powinno to być puszczone, bo później z Kają o to prosiliśmy.
Mężczyzna uważa, że produkcja miała inne możliwości montażowe, ale świadomie wybrała najbardziej kontrowersyjne fragmenty.
Ja do Kai nic nie mam. To, co tam padło, to były emocje. Nie powinni (producenci – przyp. red.) tego wykorzystywać.
Podkreślił również, że uczestnictwo w show wiązało się z ogromnym stresem, a obecność kamer przez 12 godzin dziennie działała na niego destrukcyjnie.
Krystian przyznał, że po emisji odcinka jego skrzynki zalały nienawistne wiadomości, w tym nawet pogróżki.
Dostałem dużo nieprzyjemnych wiadomości – na Instagramie i na Facebooku. Dostaję pogróżki…
Mężczyzna otwarcie przyznał, że żałuje udziału w programie, a zwłaszcza tego, że nie wycofał się wcześniej, zanim sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Produkcja powinna zareagować, powinni nas przeprosić, napisać sprostowanie (…). Żałuję, że nie zrezygnowałem z tego dużo, dużo wcześniej.
Jak dodał:
Nikt z nas uczestników na to wszystko nie zasłużył…
źródło zdjęć: @slubodpierwszegowejrzenia_tvn